Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania i Diana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania i Diana. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2023

Naturalny odruch pomocy innym przez Anię

      Ania była szczerym i pełnym ufności dziewczęciem względem drugich. Kiedy zaistniała sytuacja nagłej choroby młodszej siostry Diany Mimi i mimo, że matka Diany zakazała Ani na kontakty z nią, po tym jak niby Ania specjalnie upiła ją, Ania stanęła na wysokości zadania i pobiegła razem zresztą proszącą ją Diana o  pomoc do ich domu, aby zaradzić chorej ciężko dziewczynce na Krup. Miała doświadczenie jak to się robi i jakie podać lekarstwo. Doświadczenie w leczeniu dzieci nabrała z wcześniejszego pobytu u p.Hammond przed przybyciem na Zielone Wzgórze. Tak, Ania uratowała małą dziewczynkę i teraz jej stosunki z Dianą jak i z panią Barry naprawiły się. Ale Ania nie z tego powodu pomogła Dianie, ale był to jej odruch pomocy drugim, kiedy mogła to uczynić! Ania zawsze patrzyła szczerze na zaistniałe sytuacje jakie spotykała w życiu, przecież mogła powiedzieć Dianie, że twoja mama zakazała  nam się spotykać wiec same musicie sobie poradzić. Nie!!!, tak nie uczyniła, choćby byłaby tym stwierdzeniem usprawiedliwiona. Postąpiła jak osoba współczująca, która widząc biedę w odruchu serca pomoga.

 

 


 

poniedziałek, 5 czerwca 2023

Ania ma pecha co do swoich przyjaciół

      Tak... można powiedzieć, że Ania nie miała szczęścia do swoich przyjaciółek /na razie/ bowiem jej wcześniejsze przyjaciółki ze szyby "Kasia" i "Violetta" przestały Anię interesować po poznaniu prawdziwej bratniej duszy w postaci Diany. Ale pech chciał, że nieporozumienie co do upicia jej przez Anię spowodowało, że mama Diany zabroniła wszelkich kontaktów jej z Anią. No cóż biedna Ania miała poradzić na to, że jej najbardziej ukochana przyjaciółka musi stać się obca. Nie mogła już po tej sytuacji z winem porzeczkowym spotykać się, bawić i w ogóle spędzać z nią miłe chwile, bowiem surowe i co tu mówić niesprawiedliwe potraktowanie Ani przez panią Barry spowodowało, że choć kochała Dianę nie mogła cieszyć się wspólną z nią obecnością. Powróciła do szkoły, aby choć w ten sposób spoglądać na miłą sobie osobę. Po przysiędze, że zostaną serdecznymi przyjaciółkami na przyszłość musiała być blisko ale z daleka... Ania która tak bardzo pragnęła bratniej duszy znowu musiała zostać samotna... ale, ale, jej powrót niespodziewany do szkoły, po przerwie spowodowany incydentem z Gilbertem staje się powodem, że sympatyzuje z nią wiele osób z klasy. Wiele dzieci ucieszyło się na jej powrót a w dowód tego przesłały jej ukradkiem miłe prezenty. Więc nie zdając sobie sprawy Ania wzbudziła ogólną sympatię w szkole, no może z wyjątkiem Józi Pay. 😄






wtorek, 30 maja 2023

Ania nadaje swojskie nazwy

      Ania spoglądając na otaczającą ją rzeczywistość widziała rzeczy innymi niż były, co świadczy o tym, że nadawała spotkanym osobliwościom przyrody inne nazwy. Dla niej droga za kuchnią na Zielonym Wzgórzu była Aleją Zakochanych, łąka pana Barry - Doliną Fiołków, gościniec gdzie rosły wierzby lub brzozy - Szumem Wierzb, Ścieżką Brzóz, choć jak czytamy dokładniej książkę tę ostatnią nazwę wymyśliła Diana i upierała się, aby tak zostało. Ania zaraziła Dianę swoją przyjaciółkę do podobnego punktu widzenia i razem tworzyły zgrany duet. Ania zresztą sama siebie nazwała wielbicielką piękna, w odróżnieniu do bycia mądrą, co jej przypisywano. Wcześniejsze nazwy pięknych zakątków to Jezioro Lśniących Wód, czy Biała Droga Rozkoszy. Tak Ania umiała widzieć rzeczy innymi niż były lub raczej nadawała im bardziej poetycki i plastyczny charakter.






piątek, 26 maja 2023

Ogród państwa Barry

      Opis ogrodu państwa Barry w czasie pierwszego spotkania Ani z Dianą jest bardzo piękny, dlatego przytoczę tu fragment książki: /tłumaczenie R.Bernsteinowa wyd. M.Arct. 1948r./

"Ogród państwa Barry był to  istotny gaj, pełen cudnych kwiatów ... Otaczały go rozłożyste, stare wierzby i wielkie, wysokie sosny, pod którymi tuliły się kwiaty, nie znoszące nadmiaru słońca. Gładkie wijące się, żwirem wysypane ścieżki, ułożone z obu stron muszlami, przerzynały go na wszystkie strony niby czerwone wstęgi, na trawnikach zaś pomiędzy nimi kwitły tysiące cudnych kwiatów. Były tam białe stokrocie i wspaniałe, wielkie, karmazynowe piwonie, pełna nasion rezeda i narcyzy o upajającej woni, delikatne polne różyczki, czerwone, niebieskie i białe orliki, żółto-czerwone nagietki, całe kępy mięty i lawendy, groszek pachnący we wszystkich swych delikatnych i bladych odcieniach, szkarłatna rzeżucha i wyniosłe kosaćce, których dumne lance odcinały się bardzo wyraźnie na tle soczystych traw. Był to ogród pełen promieni słońca, brzęku pszczół, cichych szmerów wietrzyka, oraz symfonii barw kwiatów i zieleni." 

     Ale Ania była tak przejęta pierwszym spotkaniem z Dianą, że nie zwróciła uwagi na ten przepiękny ogród, choć wcześniej zauważała liczne przejawy przepięknej przyrody kiedy tylko było coś godnego zauważenia. Widocznie poznanie osoby która miała być jej przyjaciółką od serca odebrało jej mowę i nie była wstanie patrzeć na piękno otaczającej tu przyrody. Od razu zaproponowała aby sobie przysięgły, że będą takimi właśnie przyjaciółkami, choć to było dopiero pierwsze ich spotkanie... widocznie Ani bardzo na tym zależało, taka była przestraszona czy aby na pewno Diana będzie chciała zostać jest serdeczną przyjaciółką...