Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Wiosna na Zielonym Wzgórzu

      Wiosna na Zielonym Wzgórzu zawsze była radosna. Ania zachwycała się wszystkimi nowymi kwiatkami, a szczególnie lubiła kwitnący sad. Ten pamiętny wjazd na Zielone Wzgórze po raz pierwszy zauroczył ją na długo. Wszystko kwitło i ubarwiało dookoła posiadłość Maryli i Mateusza. Tak teraz i ona będzie tu mieszkać, co za wielka radość, że będzie mogła to wszystko dokładnie pooglądać. Biegała i zaglądała wszędzie, bo tak było tam ładnie. Kiedy wiedziała, że okres próby minął, i będzie mogła mieszkać z Marylą i Mateuszem na stałe, była pełna szczęścia. Przecież nie była tego taka pewna, ale Opatrzność czuwała nad nią...

   Mnie ostatnio udało się być pod Krakowem,  w takim właśnie miejscu, które wypisz wymaluj podobne jest do Zielonego Wzgórza. Jest sad i parę domów i teraz mamy największy wysyp kwiecia. Co za piękny okres to wiosenne  zakwitanie, wszystko garnie się do życia, tylko spacerować i delektować się tym wszystkim...

 


 

 

 



poniedziałek, 15 maja 2023

Jutrzenka

      Powrócę do jeszcze wcześniejszej sytuacji z książki "Ania z Zielonego Wzgórza" a mianowicie do początków Ani na Zielonym Wzgórzu. Gdy Ania obudziła się po pierwszej nocy na Zielonym Wzgórzu, zobaczyła przepiękny poranek za oknem. Słońce świeciło intensywnie, a obsypana kwieciem wiśnia jaśniała niczym "Królowa Śniegu". Taką nazwę nadała jej od razu Ania. Otworzyła okno by bardziej napawać się widokiem czerwcowego poranka. Widziała sad, krzewy kwitnące, łąki i skraj lasu. Bajkowy ten widok dobrze ją nastroił choć, cieniem w sercu leżała myśl, że musi opuścić to rajskie miejsce. Potem po śniadaniu, gdy Maryla powiedziała, żeby wyszła na zewnątrz, bo sama jest teraz bardzo zajęta, Ania w pierwszym odruchu chciała wyjść, ale cofnęła się, gdyż żal było jej sercu, by zakochawszy się w widokach tego ranka, myśleć, że musi to wszystko opuścić. Została w kuchni by nie być bardziej rozczarowaną na piękne widoki. A gdy zobaczyła na oknie kwiat, zapytała jak się nazywa. Maryla odpowiedziała, że fuksja, a Ani chodziło o jej inną nazwę nadaną przez nich dla kwiatu. Zdziwiona Maryla nie mogła pojąć, żeby przedmiotom i rzeczom nadawać imiona? Ania po chwili powiedziała, że nazwie ją Jutrzenką, bo tak pięknie wyglądał. I wyjaśniła Maryli, że należy nadawać imiona pięknym rzeczom bo stają się wtedy bardziej swojskie. Właśnie za oknem rosnącą wiśnię nazwała "Królową Śniegu", a kwiatek w kuchni "Jutrzenką". I tak na wzór Ani możemy nazywać bliskie  naszym sercom uroki przyrody imionami, bo serce wtedy nam rośnie. 😁💓



Zwiastun nadziei



Promyk słońca



piątek, 14 kwietnia 2023

Ania lubiła wiosnę

      Ania lubiła wiosnę, gdyż zawsze jej się kojarzyła z przyjazdem po raz pierwszy na Zielone Wzgórze. A tam wiosna była cudowna. Oczarowała ją całkowicie jadąc już z Mateuszem ze stacji "Szerokiej Rzeki" do domu. Po drodze mijali takie piękne miejsca, że Ania nadawała im swoje nazwy, tak ją oczarowywały, choćby staw Barry jako "Jezioro Lśniących Wód", albo aleja kwitnących jabłoni, - "Biała droga rozkoszy". Wrażliwość Ani na wiosenną przyrodę była bardzo wielka, umiała dostrzec jej piękno, świeżutkiej zielonej i pachnącej. I teraz w przyrodzie jest wiosna i wszystko zaczyna kwitnąć i się zielenić, warto wybrać się choćby na mały spacer by zaczerpnąć jej nastroju i być jak Ania wrażliwą na jej uroki, bo to jest niepowtarzalny czas, kiedy wszystko budzi się do życia po długiej zimie, a w tym roku od listopada trwającej i dość śnieżnej i zimnej. Ania kochała Zielone Wzgórze bo tam właśnie przyroda dawała jej najwięcej radości kiedy spotkane przygody ją przerastały, czy to w szkole z Gilbertem, albo  nieporozumienia z panią Linde. Często czytała książki i wiersze na łonie natury, bo tam wszystko mówiło innym językiem, ...miłości, przyjaźni i akceptacji. To przyroda pomagała jej przezwyciężać wszystkie trudności, wiosna, a także jesień, w której była równie zakochana jak...sama autorka książki Lucy Maud Montgomery.