czwartek, 31 sierpnia 2023

Nowy nabytek - Biografia L.M.Montgomery M.H.Rubio - Maud Montgomery

      Bardzo się ucieszyłem kiedy dowiedziałem się, dzięki pani Bernadeta Milewski z jej blogu "Kierunek Avonlea",  że ma się ukazać nowa pozycja na polskim rynku, bardzo obszerna nowa biografia L.M.M. Już po pierwszych stronach zorientowałem się, że będzie to wyjątkowa pozycja. I już teraz zaraz na początku czytania tej pozycji chcę na bieżąco podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi osoby Lucy Maud Montgomery. W pierwszym rozdziale mówiącym o początkach życia małej Maud na Wyspie Księcia Edwarda czytam jak miała trudne początki swego życia, gdzie po przedwczesnej śmierci mamy trafiła do swoich dziadków, którzy mają zająć się jej wychowaniem. Przeczytałem wiele nie znanych mi szczegółów jej młodego życia, gdzie dość surowi dziadkowie, na swój sposób okazujący jej swoją miłość - raczej bez wielkiego uniesienia w jej okazywaniu, ale bardzo spodobało mi się, że zadbali o jej edukację posyłając do szkoły. Bowiem szkoccy emigranci na Wyspie Księcia Edwarda bardzo duży kładli nacisk na edukację swoich dzieci i tu jej pradziadkowie też bardzo o to dbali. A dziadkowie rozpoznali dużą inteligencje u Maud i nie chcieli zaniedbać o jej wykształcenie, choć kobiecie tak do końca nie było to potrzebne, ale szkoły państwowe dawały taką możliwość. Edukacja na Wyspie była priorytetem dla ich mieszkańców i już w tamtych latach /XIX w./ kładli bardzo duży nacisk na tę sprawę. Maud bardzo mile wspomina swoich pierwszych  nauczycieli potem w swoich dziennikach.






niedziela, 27 sierpnia 2023

Ania i Maryla zostają bratnimi duszami

      Po śmierci Mateusza Ania z Marylą bardzo się do siebie zbliżyły. To ciężkie przeżycie uzmysłowiło Ani,  że Maryla również jak Mateusz, kocha ją i teraz są zdane na siebie. Maryla z racji, że wychowywała Anię nie umiała tak bardzo okazać Ani, że ją również kocha, tak jakby była jej własną córką. Piękne są te chwile, gdy razem w nocy płaczą po stracie Mateusza i obejmują, pocieszając się wzajemnie. A Mateusz jest przykładem cichej pełnej czułości miłości do, jak nazywał Anię, "moją dziewczynką", dziecka potrzebującego jej bardzo z racji, że straciła swoich rodziców. Ania po pierwszych chwilach spędzonych na samym początku na Zielonym Wzgórzu chciała tam zostać, bo poznała się na rodzeństwie Cathbertów. Ujrzała w nich dobroć, pracowitość i szlachetność, czuła, że będzie jej u nich dobrze. I tak się stało, Ania kiedy już dowiedziała się, że zostanie u Maryli i Mateusza, przyznała sama, że jest od teraz Anią z "Zielonego Wzgórza" i urok tego miejsca ogarnął ją całkowicie. Tych troje trafiło na siebie jak palec przeznaczenia, bo wszyscy nawzajem bardzo się potrzebowali.






środa, 23 sierpnia 2023

Ania odnosi sukcesy

      Sukcesy Ani to zdanie egzaminu i przyjęcie do szkoły oraz występ na koncercie.

     Ania zawsze była ambitną i z czasem zaczęło to przynosić efekty. Ciągła rywalizacja, aby w szkole być najlepszą uczennicą spowodowało, że nauczycielka panna Stece zauważyła jej zdolności i zrobiła wszystko, aby dać Ani możliwość kształcenia i wysłała ją na egzaminy do Seminarium. Tam pełna obaw Ania zdała egzamin jako najlepsza kandydatka celująco i została przyjęta, co wywołało jednak pewne zdziwienie Ani, gdyż geometria jej zupełnie nie leżała, a mino to uzyskała najlepsze wyniki. Później miał odbyć się piękny koncert na cele charytatywne ze śpiewem i deklamacjami w Białych Piaskach - hotelu elity towarzyskiej i... tam również Ania podbiła serca wszystkich swoją deklamacją wiersza, aż "musiała" bisować. Zauważono jej talent i sztukę przekazu słowa. Choć miała wielką tremę, bo też nigdy nie występowała przed tak intrygującym towarzystwem, pokonała ją. Ania zajdzie daleko, jak można mniemać, pokonując bariery i trudności. Potrafiła swój talent poprzeć pracowitością, co rokowało, że nabierze wiedzę i doświadczenie osiągając sukcesy w szkole i później w pracy jako nauczycielka a także jako pisarka.

 

 


 

piątek, 28 lipca 2023

Ania dorośleje

      Po zmianie nauczyciela w szkole na pannę Stece, Ania postanowiła nadal dobrze się uczyć i rywalizować o najlepszą uczennicę w klasie. Panna Stece okazała się bratnią duszą i wywierała duży wpływ na Anię. Zauważyła w dziewczynce pokłady wielkiej ambicji i zaproponowała aby Ania podjęła dodatkowe lekcje przygotowujące do seminarium. Ania ciągle była chłonna wiedzy więc było widać, że podoła podwójnej pracy w nauce. Po jakimś czasie Maryla zauważyła, że Ania zmieniła się, już tak wiele nie mówi i staje się poważną. To do pewnego stopnia martwiło ją, choć sama chętnie zgodziła się aby Ania uczęszczała na dodatkowe zajęcia. W lecie kazała jej odpoczywać od nauki i pozwalała przebywać na świeżym powietrzu jak najwięcej, ale w głębi serca smutno jej się robiło, że Ania może ich opuścić i edukować się w innej miejscowości. Dla Ani była by to też zmiana, ale Maryla pragnęła aby nadal była tą małą dziewczynką, którą przygarnęli z bratem Mateuszem. Tak, pewne rzeczy się zmieniają i Maryla wiedziała, że to co będzie teraz robić Ania jest słuszne. Nawet Mateusz powiedział Maryli, że Ania może często ich odwiedzać, ale Maryla wiedziała, że to nie będzie to samo. Ania po prostu dorośleje i widać, że muszą wszyscy to zaakceptować, łącznie ...z Anią.





środa, 26 lipca 2023

Powrót do domu

      Pewnego dnia Ania z Dianą były zaproszone do cioci Józefiny na Wystawę i kiermasz produktów regionalnych wraz z festynem i różnymi atrakcjami do Charlottetown. To wyróżnienie Ania przeżywała bardzo mocno. Aż nie mogła uwierzyć, że będzie mogła na parę dni pojechać do miasta i wszystko to zobaczyć. Cieszyła się bardzo i na miejscu ogrom atrakcji zawrócił jej w głowie. Była bardzo podekscytowana  i przeżywała w dwójnasób wszystkie atrakcje jakie ciocia Józefina im przygotowała... razem z koncertem słynnej śpiewaczki i spożycie lodów w restauracji. Ogromne wrażenie wywarł także cały dom c.Józefiny, przepięknie urządzony i Ania oniemiała kiedy to całe bogactwo zobaczyła. Wszystko to wywarło tak ogromne wrażenie, że jak mówiła - Nie wiem jak będę mogła wrócić do rzeczywistości. Rozłąka z Marylą i Mateuszem wpłynęła także i na nich. Po powrocie Ani, Maryla przyznała, że nie wie kiedy tak dłużyły jej się te dni kiedy Ani nie było. Cieszyła się niezmiernie kiedy mogła znowu Anię zobaczyć. Ania wszystkie wrażenia z pobytu na festynie opowiedziała Mateuszowi i Maryli ale największą radość sprawiło jej, że mogła wrócić do domu. W ten sposób dowiadujemy się jak wielkie było uczucie  Maryli do Ani i tym samym miłości Ani do swoich opiekunów na Zielonym Wzgórzu.






poniedziałek, 24 lipca 2023

Mateusz zwolennikiem romantyczności

      Ania wraz ze swoimi najbliższymi koleżankami postanowiły odegrać spektakl nad stawem, posłania "Elaine" do krainy otchłani. Stara ta historia tak spodobała się dziewczynkom, że chciały odegrać  ją w plenerze.  Dobrze przygotowane, role rozdane, pojawiły się nad brzegiem stawu p.Barry i nic  by nie było nadzwyczajnego w dziewczęcych zabawach do momentu jak łódź którą płynęła Ania w roli właśnie Elaine, zaczęła przeciekać i wystąpiła groźba, że Ania utonie. Kiedy dziewczynki pobiegły po pomoc Anię uratował jej znienawidzony kolega Gilbert Blythe. "Musiała" skorzystać z jego pomocy by całkowicie nie przeziębić się i wyjść cało z opresji ale w głębi duszy nie była zadowolona, że to on ją uratował. Uraza w sercu do niego, po obrażeniu jej przez Gilberta dwa lata temu i nazwania ją "marchewką" tkwiła głęboko. Po całym tym zajściu i odmówieniu zostania przyjaciółmi gdy prosił ją oto Gilbert, była bardzo przejęta, że jej romantyczność została wystawiona na próbę. Tak bardzo pragnęła przeżyć osobiście romantyczną historię z czasów Króla Artura i Lancelota a tu wszystko zostało zepsute jej przygodą z dziurawą łódką i groźba utonięcia nie na żarty. Potem w rozmowie z Marylą i opisującej wszystkie jej przemyślenia Ania stwierdziła, że każda jej przygoda czegoś ją uczy. Ta z nieudaną próbą odegrania spektaklu oduczyło ją romantyczności i nie chciała już do tego tematu wracać... Gdy Mateusz to usłyszał, stwierdził do Ani, żeby tak radykalnie się nie zmieniała pod tym względem - odrobina romantyczności nie zaszkodzi człowiekowi w życiu 😊






sobota, 22 lipca 2023

Gdy drobiazg urasta do problemu

      Często zdarza się w życiu, że pozorny drobiazg  może urosnąć do dużego problemu. W swoim życiu często postępujemy na zasadzie intuicji i może się zdarzyć, że nie mając doświadczenia popełniamy błąd, który w skutkach może okazać się problemem.  Tak było z Anią, która zaufawszy wędrownemu handlarzowi kupiła od niego specyfik zabarwiający włosy. Zaufała jemu, choć ją oszukał i sprzedał po prostu "badziewie" i litując się nad jego trudną sytuacją - chęć sprowadzenia z Niemiec rodziny do Kanady, chciała mu pomóc. A on bez skrupułów oszukał ją podwójnie. Nie mając doświadczenia Ania bardzo mocno wpadła w jego sidła. Jej włosy zamiast kruczoczarne stały się...zielone. No to już była dla Ani prawdziwa tragedia. Tak bardzo bolała nad rudymi włosami, a teraz ma je zielone. W dzisiejszych czasach też możemy wpaść na oszustwo np. przez osoby w internecie pozujące na dobrodziejów a w konsekwencji chcących wyłudzić coś od  nas. Np. nasze dane osobowe lub coś innego. Ania płakała i musiała ściąć włosy na krótko. Ale w tym wszystkim co Anię spotkało to jest pewien pozytyw. Mianowicie dowiadujemy się z książki, że do tej pory surowa Maryla prawdziwie jej współczuła, choć miała powód aby gniewać się na  Anię i nawet miły był jej skowyt dużo mówiącej Ani na ten temat, i Maryli już nie przeszkadzało, że Ania "tyle mówi". Nawet pomimo bólu głowy, miły jej był głos Ani.